<title_newspaper="Zielony Sztandar">
<title_article="Osignicia nie przychodz same">
<author_1=Jan Pokrywka>
<language=pl>
<style=press>
<year="1954">
<month="1">
<date=1954-01-03>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>

Trudna, ale dajca wiele zadowolenia jest praca instruktora powiatowego komitetu wykonawczego. Nic nie cieszy bardziej ni odniesione zwycistwo w walce o suszn spraw. Nam, instruktorom FKW, przypada odpowiedzialna rola na tym czy innym odcinku walki o nowe ycie wsi naszej, o wykorzenienie kuackiego wyzysku, ciemnoty i zacofania gospodarczego. Od naszej pomocy gminnym komitetom i koom gromadzkim ZSL w duej mierze zaley wzrost ich aktywnoci. Zaley w jakim stopniu ogniwa nasze dopomagaj Partii w wykonywaniu zada stojcych przed wsi.
Kady wic sukces odniesiony przez nasze ogniwa terenowe jest powodem do naszej radoci. Im wicej sukcesw mamy za sob, z tym wiksz radoci, z wiksz sum dowiadcze, gbsz wiar w ostateczne zwycistwo naszej susznej sprawy wkraczamy w Nowy Rok.
Zastanawiajc si nad tym wszystkim postanowiem opowiedzie czytelnikom "Zielonego Sztandaru" o swych dowiadczeniach. Sdz, e bd je mogli wykorzysta w swej pracy koledzy instruktorzy w innych powiatach. Podziel si oczywicie nie wszystkimi dowiadczeniami, bo na to trzeba duo miejsca, ale tylko tym, co wydaje mi si najbardziej istotne w pracy mojej i kadego instruktora PKW.
Jest w naszym powiecie gmina Michw. GKW i koo gromadzkie w tej gminie do poowy ub. r. nie przejawiay prawie adnej aktywnoci. Zadania stawiane przez PKW nie byy z reguy przez tutejsze ogniwa wykonywane. Jeeli cokolwiek si tu robio, to tylko przy bezporedniej pomocy i udziale instruktora PKW lub innego aktywisty z powiatu. Gdy nikt do gminy nie przyjecha, to ani tu zebra nie przeprowadzano, ani nawet skadek czonkowskich nie mia kto od czonkw zebra.

</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
